– No to chyba wróciliśmy – uśmiechnęłam się do Isobel. To była miła przerwa, ale cieszyłam się z powrotu.
Faith, Luna i Olivia jechały do swojego domu, podczas gdy ja i Isobel zmierzałyśmy do posiadłości. Nie rozmawiałam z Christianem od zeszłej nocy i miałam szczerą nadzieję, że u niego wszystko w porządku. Znałam mojego Christiana i wiedziałam też, że prawdopodobnie przepracowywał się ponad siły






