Obudziłam się z potwornym bólem głowy i usiadłam prosto. – Co się stało?
– Dokładnie to, co mówią w filmach – usłyszałam chichot, który sprawił, że spojrzałam w prawo. Christian, trzymając w ręku ściereczkę, przycisnął ramię do mojego czoła. – Zemdlałaś.
Zemdlałam?
Oddychałam ciężko, przypominając sobie każdy najdrobniejszy szczegół. Byłam u Berta, a on zaczął strzelać na oślep jak szaleniec, ale






