Trzy lata później
Wcisnęłam się w suknię balową, desperacko próbując zobaczyć mój mały brzuszek. Obietnica ślubu w ciągu trzech lat przy jednoczesnym niebyciu w ciąży była głupim pomysłem.
Zwłaszcza gdy miałam męża, który był nieco zbyt obsesyjny na punkcie powiększania naszej rodziny, jakby trzylatka i dwulatek to było za mało.
Zgadza się. Dziecko numer trzy było w drodze.
Po wielkiej i idealnej






