48 godzin do zwolnienia
Marvin
– Castillo, masz gościa – powiedział Stanfield. Spojrzałem przez małą szybę w stalowych drzwiach i zmarszczyłem brwi.
– Niczego się nie spodziewam. Powiedz im, żeby sobie poszli.
Stanfield otworzył drzwi i pchnął mnie na ścianę, po czym siłą założył mi kajdanki. – Hej! – powiedziałem zirytowany. – Nie słyszałeś mnie?
– Słyszałem. – Stanfield zachichotał. – Ale nie po






