Marvin
Widziałem kątem oka, że się na mnie gapi, ale mój wzrok pozostał utkwiony w Tiago, któremu łzy spływały po policzkach.
Gdybym miał szansę, podbiegłbym do boku brata, by otrzeć jego łzy – nawet jeśli były to łzy szczęścia. Nie mogłem znieść widoku jego płaczu; to niemal przeniosło mnie z powrotem do chwili, gdy szedłem do więzienia. Do chwili, gdy powiedziałem mu, że nie może już na mnie pol






