Aria
Impreza trwała w najlepsze. Obecnych było wiele rodzin i jak zwykle wszyscy byli pod wrażeniem przyjęcia. Co mogę powiedzieć? Tak właśnie chcieli tego Moralesowie.
Wielu twierdziło, że bycie w centrum uwagi w tym biznesie nie jest powodem do dumy, ale tata się z tym nie zgadzał. Pragnął wszelkiej uwagi, jaką mógł zdobyć, i słusznie.
– Szkoda, że Marino nie mogli dotrzeć. – Wujek Vince’a, Brun






