Aria
– To ja jestem problemem w tym małżeństwie? – Jego słowa sprawiły, że zachichotałam. Z tego, co pamiętałam, nie kazał mi siedzieć w miejscu.
– Skąd wzięłaś te rzeczy? – Wyciągnęłam rękę, by dotknąć jego ramienia, ale Vince cofnął się.
– Musimy iść.
– Nie, czekaj! – zawołałam, zmuszając go do zatrzymania się w pół kroku. – C-czy wiesz, ile pieniędzy możemy zarobić na sprzedaży tego?
– Równie d






