Kierowca Alfy Ansaldo z Watahy Rzecznego Koryta zapakował samochód i obszedł go, by otworzyć mu drzwi. Wysiadając, obszedł auto i otworzył drzwi dla Bree.
Była już noc, więc w domu watahy panowała cisza, a wokół kręciło się tylko kilku wojowników. Spoglądali na Bree z ciekawością, ale nie śmieli pytać swojego Alfy o jej obecność w ich watasze.
– Witaj w twoim nowym domu. Mam nadzieję, że ci się sp






