Daisy, przyzwyczaiwszy się do jego rozmiarów, zaczęła dosiadać go dziko, krzycząc zaborczo: "Jesteś mój, Max. Kocham cię."
To wszystko było dla Maxa nowe, ale też najlepsze, czego kiedykolwiek doświadczył, i cieszył się, że czekał na dziewczynę, która skradła jego serce i zatrzymała je przy sobie.
Żył jak zbuntowany syn bez niej, a kiedy ją odnalazł, była zakochana w innym mężczyźnie, jego bracie.






