(Jayden)
Minęło już kilka dni, tak mi się wydaje, a ja unoszę się w tej mgle, zawieszony między światem żywych a głębią mojego umysłu. Nie mogę się ruszyć, nie mogę mówić, ale słyszę głos Winony, linę ratunkową ciągnącą mnie ku powierzchni.
Jej głos jest moją kotwicą, trzyma mnie przy ziemi.
Każdego dnia Winona siedzi obok mnie, jej słowa są jak kojący balsam dla mojej duszy. Słyszę, jak opowia






