(Winona)
Ostatni tydzień to był wir emocji. Jayden wraca do zdrowia i robi postępy, teraz już potrafi usiąść i zrobił kilka kroków o własnych siłach. Pozwolili mu wrócić do domu, żeby kontynuować rekonwalescencję.
To powinien być czas radości i ulgi, ale czuję ścisk w żołądku.
Spoglądam na zaproszenie w mojej dłoni, serce mi opada. "Przyjęcie Zaręczynowe Jaydena i Winony!" – głosi ono pogrubion






