(Judy)
Wiadomość o umieszczeniu Ashlyn w pilnie strzeżonym zakładzie psychiatrycznym nie była dla mnie żadnym zaskoczeniem. W końcu to ja wprawiłam w ruch machinę, która doprowadziła do uznania Ashlyn za niezdolną do stanęcia przed sądem.
Świadomość, że jej chaotyczna obecność jest teraz ograniczona, choć nie całkowicie zneutralizowana, jest świetna, bo wciąż jej potrzebuję na dłuższą metę.
Myśli






