(Winona)
Dziś wprowadzamy się do rodzinnego skrzydła imienia Brennanów w szpitalu. To surrealne uczucie, być z powrotem tutaj, przygotowując się do kolejnej operacji serca Abby. Pamiętam ten pierwszy raz i cały ten strach, że prawie stracę Abby przez tę nieznaną wadę genetyczną.
Powietrze jest gęste od oczekiwania i pomimo naszych wysiłków, by zachować pozytywne nastawienie, czujemy podskórny nie






