(Winona)
Mama wraca jako pierwsza, wstaję więc, żeby jej zrobić herbaty.
- Słodzisz? Z mlekiem? Nie przypominam sobie, żebyś piła herbatę.
Kręci głową. - Nie. Sama wystarczy, dziękuję.
Może wcześniej nie było jej stać na mleko i cukier. Moja głowa jest pełna "możliwe, że..." kiedy przygotowuję jej napój, zanoszę do salonu i jej podaję. - Mamo, usiądź. Odpocznij.
Uśmiecha się, biorąc herbatę i sia






