Jasiek siedzę w samochodzie obok Winony. Dzień zmienił się z kiepskiego na tragiczny, a zmartwienie głęboko wyryło się w jej rysach twarzy. Nie mogę na to patrzeć. Jest tak zdesperowana, by pozbyć się go ze swojego życia, że gotowa jest go zabić.
Zanim zdążam odpalić samochód, mój telefon znowu wibruje. To ochrona. Ten dzień po prostu nie ma końca. Tym razem na pewno jakieś lepsze wieści.
Odbier






