(Winona)
Wchodzę do biura, ale moje myśli wciąż są zamglone po tym wszystkim, co wydarzyło się dziś rano. Słowa Cass, jej bunt, wszystko to odtwarza się w mojej głowie.
Czy ona znowu bierze?
A jeśli tak, to jak jej pomóc, nie odpychając jej od siebie?
Prawdopodobnie nie tak, jak zareagowałam dziś rano. Wzdycham. Praktycznie ją wyrzuciłam. Szybko piszę do niej wiadomość z przeprosinami i mówię, że






