(Jayden)
Moje biurko jest zawalone dokumentami, aktami, wszystkim, co stanowi rosnący dowód na niedokończone sprawy. Zespół dochodzeniowy wchodził i wychodził z mojego tymczasowego biura przez cały ranek, każdy członek dorzucając coś do sterty pracy, od której nie mogę uciec.
Duże, żółte koperty, wydruki, dane pracowników – wszystko to powiększa górę rzeczy na mojej liście zadań. Wpycham do tecz






