(Jayden)
Nawet nie zatrzymuję się, żeby złapać oddech po powrocie do odrzutowca. Zadzwoniłem do pilota i zorganizowałem lot powrotny. Im szybciej stąd zniknę, tym lepiej.
Serce wciąż mi wali, poranione pięści bolą po walce. Zdrada. Całkowite zniszczenie wszystkiego, co myślałem, że wiem, ogarnia mnie.
W końcu jestem na prywatnym lotnisku. Wysiadam z samochodu i ruszam prosto do odrzutowca. Czek






