(Jayden)
Poranne światło przesącza się przez zasłony w moim hotelowym apartamencie, rażące i nieustępliwe. Głowa pulsuje mi od kaca po wczorajszej spirali napędzanej whisky.
Wszystko jest zamazane, ale gniew i ból po kłótni pozostają żywe, rozdzierając mnie.
Siedzę na skraju łóżka, próbując zebrać się w sobie, kiedy ktoś puka do drzwi. Pukanie jest stanowcze i autorytatywne. Tylko jedna osoba pu






