(Jayden)
„Jayden” – wita mnie ciepło, gdy zbliżam się do stolika. „Dobrze wyglądasz”.
„Dzięki, mamo” – odpowiadam z uśmiechem, nachylając się, by musnąć jej policzek. „Wyglądasz perfekcyjnie jak zawsze. Wciąż niedościgniony wzór”.
Promienieje na te słowa, a jej oczy lustrują mnie z uwagą. „Pochlebstwa, Jayden? Zapewne czegoś potrzebujesz”.
Lekko się śmieję, zajmując miejsce. „Czy potrzebuję powodu






