(Jayden)
Winona wpatruje się we mnie jak sarna oślepiona światłami samochodu.
„Chcemy znać płeć? Ty chcesz?” pytam delikatnie.
„Ja… nie wiem. To sprawia, że to dziecko staje się jeszcze bardziej realne niż samo bicie serca. Jeśli coś się stanie…”
Biorę jej dłoń w swoją, czując, jak bardzo chcę ukoić ten emocjonalny chaos. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak trudne musi być noszenie w sobie dziecka,






