(Mia)
Żyrandol lśni nade mną, rozszczepiając światło w tęczowe refleksy na marmurowej posadzce, gdy nerwowo przemierzam pokój. Obcasy stukają głośno w tej duszącej ciszy.
Judy może i odeszła, ale jej widmo wciąż wisi nad tym miejscem. Złote okucia, kryształowe wazony i bezcenna sztuka, która wręcz krzyczy bogactwem i władzą.
Wpatruję się w noc za oknem luksusowego apartamentu Judy, kurczowo ściska






