(Jayden)
Gus wysiada, wyprostowany jak zawsze, a jego przeszywające spojrzenie lustruje otoczenie, jakby nadal dzierżył władzę nad światem. Wygląda starzej – bardziej doświadczony przez życie – ale wciąż emanuje tą niezaprzeczalną aurą.
Aurą, która podpowiada, że lepiej mieć go za przyjaciela niż za wroga.
Wysiadam z auta, a skórzane podeszwy moich butów chrzęszczą na żwirze, gdy się do niego zbli






