(Jayden)
Zastaję ją zapatrzoną w laptopa.
„Jak się naprawdę czujesz?” – pytam, stając na krawędzi łóżka.
Podnosi wzrok, a jej oczy łagodnieją. „Zmęczona, ale w porządku. Dobrze być w domu. To od razu poprawia mi nastrój o tysiąc procent. Masz ten swój wyraz twarzy”.
„Jaki?” – pytam, zrzucając buty i zostając w samych bokserkach.
„Taki, który mówi, że coś ci leży na sercu” – odpowiada, teraz już zu






