(Jayden)
– Tata wrócił! – piszczy Abbey, a jej małe stópki z impetem suną po drewnianej podłodze w moim kierunku.
Ledwo zdążam odłożyć teczkę, a już rzuca mi się na szyję. Podnoszę ją, okręcając powoli wokół własnej osi, a ona zanosi się dzikim śmiechem.
– Hej, księżniczko – mówię, całując ją w policzek. – Tęskniłaś?
Kiwając głową, podskakuje, a jej loczki wirują wesoło. – Bardzo! Mama jest na gór






