(Mia)
Klucz nie chce zaskoczyć.
Marszczę brwi, przekręcam z większą siłą, ale zamek ani drgnie. Szarpię nim nerwowo, czując, jak puls mi przyspiesza.
Co jest, do cholery?
Cofam się o krok, wpatrując w drzwi starego mieszkania Cass, jakby dopuściły się osobistej zdrady. Przecież wyprowadziła się stąd wieki temu, nie ma żadnego powodu, żeby wymieniała zamki.
Wiem, że wróciła do Brukseli i, z tego co






