(Winona)
Phillip siedzi za biurkiem, kończąc rozmowę telefoniczną, kiedy wchodzę. Podnosi wzrok i obdarza mnie ledwie zauważalnym uśmiechem, niby nonszalanckim, ale uważnym.
Przechodzę przez pokój, ale zatrzymuję się, nie siadam. „Nie będę ci długo zabierać czasu. Chciałam tylko… dać ci znać, że rezygnuję z aktywnego zarządzania Vault. Ze skutkiem natychmiastowym.”
Na twarzy Phillipa maluje się na






