(Winona)
Lisa odbiera w końcu za trzecim razem, już po tym, jak się rozłączam z Cass.
„Czego, Winona?” – wzdycha, jakbym była teraz największą kulą u nogi.
Mrużę oczy, słysząc ten ton. „Miło słyszeć, że żyjesz, zwłaszcza że wczoraj zwiałaś i nawet słowa nie pisnęłaś”.
„No tak, byłam zmęczona, a dziś rano zawalona robotą” – odpowiada.
„Aż tak zawalona, że nie miałaś pięciu sekund, żeby odpisać?”
Wy






