(Lisa)
– Lisa – mówi Winona cicho, spokojnym głosem. – To nie koniec świata.
Wydaję z siebie ostry, pozbawiony śmiechu dźwięk. – Może nie dla ciebie. Ale dla mnie? To nie podlega żadnym negocjacjom.
– Wiele kobiet tak myśli. Ale to się układa. Dziecko może być czymś najwspanialszym…
Kręcę głową i wściekle wycieram twarz. – Ja tego nie chcę. Nigdy nie chciałam. I wiem… wiem… wiem, jak bardzo musi c






