(Winona)
Kancelaria adwokacka działa jak ponury labirynt, wysysając resztki emocji i trzymając je w niewoli. Atmosfera aż dusi.
Lisa siedzi obok mnie, nerwowo gniecąc brzeg spódnicy. Stara się zachować kamienną twarz, ale zdradzają ją zaczerwienione, opuchnięte oczy. Od śmierci Lance'a nieustannie płacze.
Kątem oka zerkam na puste krzesło, gdzie powinien siedzieć Jayden. Błagałam go, żeby tu był,






