(Cass)
„Winona!” wrzeszczę znów do telefonu, ale słyszę tylko ciszę. Czarny ekran, głucha cisza. Nie odbiera.
„Do cholery, Winona!” wydzieram się. „Odbierz, kurwa! Bądź cała i zdrowa. No, odbierz!”
Nie chcę się rozłączać, bo może… Ale muszę. Muszę dzwonić do Jaydena.
Łapię powietrze jak ryba wyjęta z wody, zataczam się w stronę kuchennego blatu i kurczowo chwytam się jego krawędzi. Drżącymi palcam






