(Winona)
Pukam do drzwi Lisy. Słyszę szepty, więc wyczułam idealny moment, żeby wpaść.
Muszę się upewnić, czy wszystko z nią gra. Te olewane wiadomości to nie jest jej styl i zamierzam wybadać, o co chodzi. Może po prostu ma dość mojego pierdolnika i potrzebuje ode mnie odsapnąć. Spoko.
Nie winię jej za to, ale wolałabym, żeby po prostu mi to powiedziała wprost.
No i musimy pogadać o życiu. Ale po






