~ Królowa Avery ~
Wstając z łóżka, Avery poczuła, jak jej policzki płoną, widząc Baltazara obserwującego ją z sofy obok łóżka.
– Zamówiłem śniadanie – powiedział Baltazar. Miał na sobie spodnie od piżamy, ale tors pozostawił odsłonięty, wystawiając go na jej widok.
– Dlaczego jesteś półnagi? Włóż coś na siebie – rozkazała Avery, podciągając pościel pod samą brodę.
Z ust Baltazara wyrwał się cichy






