Eryk oniemiał.
Podziękował Bogu, że miał szansę odpokutować za swoje czyny.
Carter upadł na ziemię, w głowie dzwoniło mu głośne brzęczenie.
Uderzenie Giselle było tak szybkie, że nie miał szansy go uniknąć. Trudno mu było nawet zobaczyć jej pięść.
To całkowicie przerosło jego oczekiwania.
Z trudem wstał. Lewa strona jego twarzy już puchła od uderzenia.
W ustach poczuł silny, metaliczny smak. Kiedy






