Wiedział, że nie jest tylko jakąś celebrytką spragnioną uwagi.
Giselle zamrugała oczami.
"Jestem tylko nikim. Możesz mówić do mnie Giselle."
Carol i Vivian oniemiały.
<Zamknij się, kochanie! Nie powinnaś się poniżać!>
Na te słowa Carter był oszołomiony.
<Nikt? Nie wierzę, że nikt ma pięść twardą jak skała!>
"Przegrałem." Chociaż niechętnie to przyznawał, wiedział, że dzieli ich ogromna przepaść.
<






