Po tym, jak krzyknął, kątem oka dostrzegł Giselle siedzącą w pokoju.
– Co tu robisz?
– A gdzie miałabym być? – zapytała.
Zamurowało go. Dopiero po kilku sekundach oprzytomniał, zdając sobie sprawę, że słyszała wszystko, co powiedział.
Jego twarz momentalnie poczerwieniała.
– Ty... ja... to...
<To jest cholernie upokarzające!>
Fred masował skronie, bo jego plan legł w gruzach, gdy Carter wyjawił ws






