"Słyszałeś to? Źle jest strofować innych! Powinniśmy zachowywać się jak cywilizowani obywatele" – Józef wytykał słowa Gizeli, by się bronić.
Kąciki ust szefa zadrżały, a jego twarz pociemniała.
"Idź do diabła! Oszalałeś?! Przestań pieprzyć głupoty w tej chwili!" Szef był kompletnie zawstydzony przez Józefa.
Krzyknął na Gizelę, próbując odzyskać dumę. "Suko, gówno mnie obchodzi, co jest nie tak z t






