Na widok krzepkiego ciała Cartera, pokrytego bliznami, twarz szefa straciła kolor.
Jego smoczy tatuaż wydawał się żartem w porównaniu z bliznami Cartera.
Reszta jego gangu była zszokowana bliznami po postrzałach.
Choć czuł, że sytuacja wymknęła się spod kontroli, szef udawał spokój i machał nożem, próbując odzyskać kontrolę nad sytuacją.
"Naprzód, jeśli szukacie śmierci. Mój nóż dawno nie zaznał k






