– Gigi – zawołał Reymond, próbując dać znać o swojej obecności.
Giselle postanowiła zignorować zakłopotanie, które odczuwała. <W porządku, to jego sprawa, czy chce nazywać mnie zdrobnieniem.>
– Jesteś jeszcze młoda, a jednak samotna w tak niebezpiecznym miejscu, jakim jest show-biznes. Czy to nie jest trochę zbyt ryzykowne? Czy twoja rodzina się o ciebie nie martwi? – Reymond ostrożnie zapytał o s






