Głos Giselle był dla Cindy niczym diabelski szept.
Tak głęboki, że wrył się w jej kości.
W momencie, gdy Cindy usłyszała znajomy głos, poczuła, że włosy stanęły jej dęba.
"Giselle tutaj? Niemożliwe!" - pomyślała.
Podążyła za kierunkiem głosu i spojrzała w stronę schodów, ale zobaczyła "Białego Bagna" w masce Supermana.
"Białe Bagno przed chwilą mówiło? To niemożliwe!" - pomyślała znowu.
Wyraźnie p






