Giselle była trochę pod wpływem i rozpalona. Przysunęła krzesło i obróciła je tyłem do siebie. Potem oparła dłoń na oparciu. Jej długie, czarne włosy spływały kaskadą, gdy leniwie spoglądała w kamerę z zaczerwienionymi policzkami i szklistymi oczami.
Wyglądała jak pijany kot.
"Calvina jeszcze nie ma, więc przez jakiś czas będę nadawać sama. Niestety, nie ma tu żadnych rekwizytów. Inaczej mogłabym






