Jake nigdy wcześniej nie widział Giselle tak śmiałej. Wyglądała niezwykle pociągająco, jakby była lśniącą gwiazdą w nocy. Jake poczuł, że mimowolnie chce do niej podejść i za nią podążać.
Zadzwonił telefon w jego kieszeni, ale Jake po cichu go wyłączył.
"Odbierz, królowo."
Komentarze na żywo wariowały.
Giselle zamrugała.
"Do parku rozrywki! Chodźmy!"
Kiedy Joel zobaczył wiadomość o pożarze w Prest






