Giselle spojrzała na siedmioro dzieci, które właśnie uciekły z piekła. Były skulone razem, w podartych ubraniach. Tylko Que wyglądała w miarę normalnie.
Wciąż są takie młode… A mimo to mają być zamknięte na zawsze?
Giselle lekko zmarszczyła brwi.
"Och. Nie musisz mi tyle mówić. To tylko zwykłe pytanie. Śmiertelnie boję się wszystkich tych kul, które tu spadają. W każdym razie znalazłam to miejsce.






