Członkowie Oddziału Gromu byli osłupieni.
Co do cholery?
Czy ta pani oszalała?
Majestatyczny czarny pantera lekko zwęził swoje pionowe źrenice. Jego szeroki pysk lekko się otworzył, po czym wypuścił z siebie mętny oddech. Jego napięte, muskularne plecy wypięły się, a skrzydełka nosa zadrżały gwałtownie z powodu pospiesznego oddechu.
W następnej chwili, tłusta, pluszowa, gigantyczna łapa została um






