Giselle spojrzała na strażnika ryczącego w kierunku wejścia i od razu zarzuciła bazookę na ramię!
"Pokaż się, mój drogi!"
Pociągnięto za spust.
Wybuchnęły iskry!
Silny odrzut od razu wybił rowek w ścianie za lufą.
Bang! Rozległa się gwałtowna eksplozja.
Pociski rozerwały drogę, a wiązka grubych stalowych płyt przebiła się przez kilka warstw.
Giselle zamrugała.
"Cholera, oddział Keillera jest niesa






