DRAKE: – Kes, to jedno, kiedy ty i Mackinzie robicie takie rzeczy, **ALE NIE** kiedy jest z wami książę. Ich bezpieczeństwo spoczywa na mnie, gdy są na naszym terytorium. Nie możesz po prostu iść i robić, co ci się żywnie podoba, ciągnąc go za sobą. – Tak, ojcze – mówi do mnie ze spuszczoną głową. – Czy mogę dostać chatę myśliwską? – wypala nagle. – Dlaczego chciałabyś tę chatę? – zapytałem ją. –






