DRAKE: Wyprowadzam ją przed dom watahy i patrzę, jak Larz odjeżdża. Przez cały ten czas obserwuję twarz i zachowanie Jessie. Dostrzegam błysk czegoś w jej oczach, ale zamaskowała to, zanim zdążyłem się temu naprawdę przyjrzeć. Mam jednak nadzieję, że teraz po prostu przestanie robić cokolwiek, co próbowała zrobić.
– Mam spotkania, na które muszę wracać – mówię i wchodzę z powrotem do domu. Otwiera






