CHARLES: Byłem w swojej chatce, zastanawiając się, co zjeść na lunch, kiedy rozległo się pukanie do drzwi. „Kto tam?” „Lilly”. Idę otworzyć jej drzwi. „Lilly, to niespodziewana niespodzianka”. „Tak, mam do ciebie prośbę, Charles”. „Jasne, czego potrzebujesz?” „Żeby Liam i ja mogliśmy zostać u ciebie przez tydzień”. „Okeeej? Dlaczego?” – zapytałem, przeciągając samogłoski. „Kes i Mackie obie wchodz






