OCZY CAMILLI
Chociaż bardzo chciałam usłyszeć, co Christine ma do powiedzenia, nie mogłam tego zrobić od razu. Czekała nas jeszcze kolacja, więc siedziałam przy stole, niespokojnie przestępując z nogi na nogę i zastanawiając się, co do cholery mogła wymyślić, że tak ją to podnieciło. Niezwykle trudno było zachować pozory, kiedy moje myśli krążyły gdzie indziej, a ja w duchu modliłam się do bogini,






