PUNKT WIDZENIA CAMILLI
Dziewczyna wyglądała relatywnie lepiej. Było jasne, że Ryker ją karmił, bo obok biurka stał pusty talerz. To, że nikt jeszcze jej nie odkrył, było dla mnie szokujące, ale z drugiej strony, w pałacu było zbyt wiele pokoi, żeby je policzyć. Kiedy weszłam, chowała się za jedną z szuflad i widziałam, jak szuka u Rykera zapewnienia. Dopiero kiedy gestem zachęcił ją do wyjścia, w






